^Powrót na górę

SPECJALNY OŚRODEK SZKOLNO-WYCHOWAWCZY im. Ireny Sendlerowej w Nowym Dworze Gdańskim

Slide 2 Slide 5 Slide 1 Slide 3

Patron Ośrodka


Irena Sendlerowa
Uchwała Rady Powiatu...

Kontakt

Specjalny Ośrodek Szkolno-Wychowawczy im. Ireny Sendlerowej w Nowym Dworze Gdańskim

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie obsługi JavaScript.
Specjalny Ośrodek
Szkolno-Wychowawczy
im. Ireny Sendlerowej
w Nowym Dworze Gdańskim

ul. Warszawska 52
82-100 Nowy Dwór Gdański
woj. pomorskie

GPS: 54.20780 N 19.13524 E

  tel. (55) 247 23 21
  fax: (55) 247 23 21
www.soswndg.pl
www.bip.soswndg.pl

Wolne lektury

Wolne lektury

Edukacyjny język obiektowy

E-podręczniki

Kynoterapia

Sentencje łacińskie

Żuławski Ośrodek Kultury

Archiwum artykułów

Statystyki

stat4u

„Proszę wyjść z tym niegrzecznym dzieckiem, albo je uspokoić!” – to słowa, które najczęściej słyszą rodzice autystycznych dzieci. Dlatego wolą nie chodzić w miejsca publiczne. Bo ile razy można tłumaczyć, że dziecko ma autyzm. A jeśli już przejdzie im to przez gardło, to jeszcze trzeba wytłumaczyć co to takiego jest. Nie ma bowiem w naszym społeczeństwie wiedzy czym jest to zaburzenie i jak się objawia. Dzieci nadpobudliwe ruchowo, krzyczące, wierzgające na podłodze, bijące innych, niszczące przedmioty postrzega się jako rozwydrzone, niewychowane, rozpieszczone i agresywne (przepraszam

za wyrażenie) bachory. Przedszkola pozbywają się takich dzieci lekką rączką, a szkoły wypychają do specjalnych placówek dla niepełnosprawnych intelektualnie. Paradoksem jest, że większość nauczycieli nie ma pojęcia o autyzmie, nie mówiąc już o postępowaniu z takim dzieckiem.

Inna sprawa to postawienie prawidłowej diagnozy, a z tym w Polsce jest problem. Tylko w nielicznych placówkach są specjaliści, którzy potrafią stwierdzić, czy dziecko ma autyzm. Szacuje się, że zaburzenie to dotyka jedno na 150 urodzonych dzieci. Łatwo obliczyć, że może na nie cierpieć nawet 67 milionów ludzi na całym świecie. Nie wiadomo ilu autystów żyje w Polsce, bo nie ma jak dotąd dokładnych danych na ten temat. Ich liczbę ocenia się na co najmniej 30 tysięcy. Dane te są jednak niepełne, gdyż w dalszym ciągu wiele przypadków jest nieprawidłowo diagnozowanych.

Autyzm, choć od 70-ciu lat znany, to wciąż jest zagadkowym zaburzeniem, u podstaw którego leży nieprawidłowa praca mózgu. Osoby z autyzmem mają problemy z mówieniem, postrzeganiem świata, czy rozumieniem relacji społecznych. W odmienny sposób odbierają wrażenia zmysłowe. Dla autysty sól może być kwaśna, śnieg parzy, a delikatne głaskanie powoduje silny ból.

W Polsce zaburzenie najczęściej diagnozuje się u dzieci w wieku około 4 - 5 lat. Jeszcze niedawno do diagnozy trafiały 7- czy 8-latki, gdy okazywało się, że nie radzą sobie w szkole. A przecież pierwsze sygnały można zaobserwować już w pierwszych 12 miesiącach życia, gdy dziecko nie nawiązuje kontaktu wzrokowego, nie reaguje na swoje imię, nie uśmiecha się, czy nie używa gestów. Dla rodziców taka diagnoza brzmi jak wyrok. Dużo czasu musi upłynąć, zanim pogodzą się z tym faktem. Trzeba mieć w sobie wiele pokładów miłości i cierpliwości, by kochać dziecko, które nie mówi „mama”, nie okazuje uczuć, nie uczestniczy w życiu rodzinnym. Trzeba zmagać się z palącym policzki wstydem, gdy ciągle słyszy się od innych o błędach wychowawczych. Trzeba wciąż przepraszać za dziecko, które podeptało, zniszczyło, krzyczało itd. Trzeba też mieć oczy na około głowy i pilnie strzec, bo autystyczne dziecko może w każdej chwili zniknąć.

Specjaliści podkreślają, że najważniejsza jest wczesna diagnoza i dobrze poprowadzona terapia. Co prawda nie da się wyleczyć autyzmu, jednak odpowiednia pomoc może sprawić, że dziecko pokona pewne ograniczenia. Dobry ośrodek terapeutyczny powinien nie tylko ułożyć program i pilotować terapię dziecka, ale również wspierać jego rodziców, dawać im wskazówki, jak żyć z dzieckiem autystycznym.


Copyright © 2003 - 2018 SOSW im. Ireny Sendlerowej w Nowym Dworze Gdańskim | wdrożenie dunaj22